Regents Park 10k 13/12/2015

Na bieg w tym miejscu zdecydowałem 3 dni wcześniej, już praktycznie nigdzie nie było biegów, chciałem pobiec półmaraton, ale na to nie było szans, wszystko zajęte, a szkodami było trochę treningów więc postawiłem na bieg na 10km i celem było zrobienie życiówki.
Regents Park 10km, Tadeusz Gumułka, ultra runner
Regents Park 10k odbywa się na 3,3km pętli w parku,cała trasa jest asfaltowa i jak pisze organizator „mainly flat”,noi faktycznie płaska, ale nie cała,bo na tej krótkiej pętli od 1,3km przez 600m jest pod górkę oraz od 2,1km do 2,4km,niby lekki podbieg ale czuć było podczas biegu, że nie jest płasko 😉

Start, 9:30,po krótkiej rozgrzewce ustawiłem się gdzieś w okolicach 4 rzędu czyli około 20 pozycji na starcie, ruszyliśmy, patrzę po chwili na zegarek a tu dużo za szybko, trochę zwalniam,wyprzedza mnie  kilka, i mimo tego że zwolniłem to 1km przebyty w czasie 3:40/km, ale byłem zły jak to zobaczyłem, już wtedy wiedziałem, że bieg jest skopany, ale staram się uratować i zwalniam jeszcze do tempa 3:50/km,po drodze jest podbieg i drugi km wychodzi w 3:54, czyli jest ok, 3km w tempie podobnym, pierwsze okrążenie zaliczone, ale wiem, że nie będzie łatwo bo  na trasie sa dwa podbiegi, które da się odczuć w czasie biegu.
Regents Park 10km, Tadeusz Gumułka, ultra runner
4km przebiegam w 3:47, natomiast 5km jakimś cudem 4:06, chyba przespałem podbieg i za bardzo zwolniłem, 6km to już zaczęło się dublowanie wolniejszych biegaczy, 7km to znowu chyba było lekko w dół , bo przebiegłem go w 3min 50 sek i z tego co pamiętam było to trochę zygzakiem, ponieważ coraz więcej osób było dublowanych, po 7km liczę szybko,że będzie życiówka mimo tego, że skopałem początek straszliwie.

8 km to kumulacja biegaczy, nie było jak wyprzedzać, wąska dróżka, pokusiłem się na wyprzedzanie  po trawie, ale było tak mokro, że zrobiłem to tylko raz i mało co nie wywinąłem orła, grząsko i buty cale się nie trzymały, starałem się mówić tylko, aby zrobili miejsce wcześniej, niestety niektórzy biegacze mieli słuchawki w uszach i nie słyszeli w efekcie zaraz przed końcem 9km prawie się zatrzymałem bo nie było miejsca na wyprzedzenie, 8km w czasie 4min 6 sek, dramat, myślałem wtedy, że jak tak będzie to nie ma szans na dobry czas, 9km podobnie, nawet zygzakiem nie dało się biec i ten km w 4min 4 sek.
Regents Park 10km, Tadeusz Gumułka, ultra runner
Mijając 9km miałem za zegarku 35min 18sek, liczę, ze jak bee się tak opierdalał to nie będzie życiówki, spinam poślady i staram się biec szybko mimo korków, dopiero na 400m przed metą marszale pomyśleli i osoby,które kończyły miały miejsce na finisz no i udało się ostatni km przebiec w czasie 3:34 i złamać 39min. Życiówka z maja poprawiona o 30sek, linię mety przekraczam z czasem 38min 52sek, zajmując 19 miejsce na 700 startujących.
Regents Park 10km, Tadeusz Gumułka, ultra runner
Po tym biegu wiem, że już nie wezmę biegu na 10km gdzie są 3 pętle i tak dużo startujących. Wiem również,ze ciągle nie umiem i nie lubię biegać „dyszek” 🙂

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
%d bloggers like this: