Greather Manchester Marathon 10/04/2016

Greather Manchester Marathon, tutaj już miało być poniżej 3h spokojnie, bo jestem na to gotowy, ale….
Przyjechaliśmy w okolice startu o 8:00, po drodze trzeba było wstąpić jeszcze do toi toi, ale już o tej godzinie duża kolejka i zajęło to około 15min, organizatorzy jeszcze 20min po 8 przywozili kibelki.
Następnie poszliśmy oddać bagaż, a tu mega niespodzianka, bo jest tylko jedno stanowisko odbioru bagażu, a tysiące biegaczy w kolejce, nasz plecak był odebrany o 8:45 (po biegu czekałem 1h10min na odbiór plecaka, porażka organizacyjna), czasu już na rozgrzewkę nie było, od razu udaliśmy się do strefy startowej, nie wróżyło to dobrze.

Manchester Marathon, Tadeusz Gumułka

Pogoda idealna, trasa płaska, więc postanowiłem biec z pacemakerem do 30km po 4:16.km, a później tylko delikatnie przyśpieszyć, aby złamać trójeczkę 🙂 Na 5km była nawrotka, wziąłem zakręt od wewnętrznej, oglądam się za siebie po około 100m, a ja jestem przed pace makerem, więc zwalniam, tak aby mieć go przed sobą, noga rwie do przodu, ale chcę to pobiec dobrze, połowa dystansu musi być gdzieś około 1:30-1:30:30
Pierwszy pkt z wodą nie był gotowy jak dobiegliśmy do niego, było tylko dwóch wolontariuszy i butelki jeszcze w folii, kilka osób złapało wodę i dzieliliśmy się tą wodą, jedna butelka na 4-5 osób, drugi pkt z wodą też porażka, bo były to dwa stoliki i to po jednej stronie, a masa ludzi na początku, tym razem m udało się wziąć wodę, ale wielu biegaczy tego nie zrobiło, więc znowu wspomagaliśmy się wzajemnie.
Manchester Marathon, Tadeusz Gumułka

Biegło się bardzo dobrze, nasz zając biegł idealnie, bez szarpania tempa, 21km przekroczyliśmy w 1:30:05, tak biegłem z nim do 29km, aż tu nagle powtarza się sytuacja z Abingodgdon Marathon i coś trzasnęło w kolanie i zaczęło boleć, myślałem że po kilkuset metrach to rozbiegam, ale chwilę później kolejny mocny ból, więc podjąłem decyzję, że nie będę ryzykował kontuzji przed zbliżającym się ultra maratonem i te 12km będę truchtał na zmianę z marszem, a na łamanie trójki przyjdzie czas.
Manchester Marathon, Tadeusz Gumułka

Po maratonie w Abingdon gdzie biegłem z bólem w kolanie przez 10km, noga spuchnięta była przez tydzień, ale wtedy to był koniec sezonu więc mogłem sobie na to pozwolić, teraz sa inne priorytety. Dotarłem do mety z czasem 3:18:21, nie jest to dobry czas, jak dla mnie ale ważne aby być gotowym na kolejny start,
Manchester Marathon, Tadeusz Gumułka

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather

Odpowiedź do artykułu “Greather Manchester Marathon 10/04/2016

  1. Pingback: Treningi Kwiecień 2016 | Bieganie, jak biegać, trening biegacza, plany treningowe, maraton, początki biegania :)

%d bloggers like this: