Yeovil Marathon 06-10-2018

2 tyg po niedanym starcie w Dorchester Marathon wystartowałem w Yeovill Marathon. Trener powiedział, że mam biec pierwszą połowę w 1:42 a drugą w 1:38 i mam tego nie spierdzielić jak 2 poprzednich startów.

Start jak poprzednie z treningu. Wystartowałem spokojnie tak, aby było 1:42 w połowie, przyklejając się do grupki biegaczy, ale na 10km zaczęli zwalniać, a nas przegoniła inna grupka, zostałem jeszcze z nimi, ale było co raz wolniej, więc na 12km postanowiłem dogonić grupę, która oddaliła się o około 400m, dogoniłem ich na 15km i tak biegliśmy w 8 osób zmieniając się co jakiś czas chroniąc od wiatru. Bieg na 2 pętlach, pierwszą połowę miałem przebiec 1 1:42, a zrobiłem w 1:40 dokładnie, ale dobrze się czułem.

Drugie okrążenie zacząłem już tylko z jednym biegaczem i zostawiłem go po 2km, lekko przyśpieszając, tak aby zrobić w końcu ten negative split. Kontrolowałem cały czas bieg i samopoczucie, druga połowa o 2,5min lepsza. Czas na mecie 3:17:30, szału nie ma, ale bieg z treningu i w końcu pod kontrolą.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
%d bloggers like this: