Reading Half Marathon /22/03/2015

 

Reading Half Marathon, to start, który jest w planie treningowym przygotowań do Maratonu w Pradze 3 maja. Ten start miał w sumie powiedzieć, gdzie jestem i dokąd zmierzam w przygotowaniach. W palnie było złamanie 1h25min, ale…….

 

 

 

Treningi tydzień przed półmaratonem lekko odpuściłem w porównanie do tego co trenowałem wcześniej, tydzień wcześniej w niedzielę 1,5h biegu spokojnego, poniedziałek był wolny od biegania, wtorek, to 4x5min po 3:55 na przerwie 2min, środa wolne,czwartek spokojnie 40min +8×100 przebieżki, piątek wolny i sobota już z kolega Michałem (20min +4×100 przebieżki), który przyjechał z Exeter do mnie, aby zrobić „życiówkę” w Reading. Taki układ treningowy przed startem sądziłem, że przyniesie spodziewane rezultaty i niby było dobrze, gdyby nie to, że od tygodnia bolała mnie trochę pachwina i bałem się, że trakcie biegu się „odezwie”. Reading Half Michał Leśniak Tadeusz Gumulka

 

 

22 marzec 6:00 pobudka, lekkie śniadanko – tościki z dżemem, kawa, poranna toaleta i jazda o godz 7:00 na Reading Station skąd odjeżdżały autobusy, które dowoziły biegaczy na start półmaratonu. W okolicach startu byliśmy już o godz 7:50, a start zaplanowany na 10:15, wiec mieliśmy bardzo dużo czasu, wszystko na spokojnie. Korzystając z okazji, że mieliśmy tak dużo czasu poszliśmy na trybuny Madejski Stadium i oglądnęliśmy finish zawodników biorących udział w Green Park Challenge, ja pierwszy raz widziałem bieg z trybun i nawet fajnie pokibicować innym biegaczom 🙂

Reading Half marathon 2015 Reading Half Tadeusz Gumulka

Swoją rozgrzewkę zaczęliśmy o 9:30 (15min biegu spokojnego, rozciąganie+5x100m przebieżki) zakończyliśmy około 9:55, więc do startu zostało 20min, udaliśmy się, więc w stronę naszych stref startowych, na miejscu byliśmy na 7min przed strzałem startera ;).  Życzyliśmy sobie powodzenia i pełna koncentracja przed startem, Michał chciał złamać 1h 17min, a ja 1h25min.

 

Reading Half marathon 2015 Reading Half marathon 2015 Tadeusz Gumulka

Start – moim celem jest 1h25min, ale trochę mnie pachwina boli mimo wszystko biegnę zgodnie z planem i pierwszy kilometr 3:58,czyli deczko za szybko, drugi 4:00, trzeci 4:03 i jest nawet komfortowo, ale nogę czuje trochę, już powoli stabilizują się grupki i biegnę z gościem, który mówi, że biegnie na 1:23 i myślę sobie chyba, to za szybko, 4km 4:05, 5km, to podbieg dosyć stromy i tempo tego km, to 4:20/km

6km już w dół, ale nie szarżuję i przyśpieszam tylko do 4:00/km, 7km trochę za szybko, ale dalej było w dół i ten km wychodzi po 3:57.km

Tadeusz Gumułka biegacz, runner 8km znowu pod górkę i tu moje zaskoczenie, bo miał być tylko jeden podbieg, a trasa miała być jedna z szybszych w UK – ten km kończę po 4:07/km i w sumie tragedii nie ma.9,10,11km, to już szarża przez miasto, mnóstwo kibiców i te km odpowiednio 3:59, 3:52, 3:56, na 10km zjadam pierwszego żela i generalnie pobijam na każdym wodopoju 😉 10km przekraczam z czasem 40min 22 sek, czyli super, a połowa dystansu 42:25,więc wszystko wskazuje, że będzie 1h25min :), ale jednak nogę cały czas czuję, tzn wiem, że ja mam ;)12, 13km lekko pod górkę, ale przez miasto, więc tempo tak nie spadło, natomiast na 14km moim oczom ukazał się podbieg,którego już w ogóle się nie spodziewałem, zwolniłem coby się nie zajechać i to był mój najwolniejszy km w całym biegu, bo 4:23/km 🙂


Tadeusz Gumułka biegacz, runner
15,16,17km, to płasko, ale jakoś dziwnie jestem już zmęczony i tempo, zaledwie 4:09, 4:10, 4:10 czuję, że ciężko będzie zejść poniżej 1h25min, 15km przekraczam z czasem 1h 55sek, szybko liczę, że jeżeli uczymam 4:03/km i końcówkę przyspieszę,to będzie wymarzony czas, jednak tak się nie dzieje. Drugiego żela zjadam przed 18km, a 18km kończę z czasem 3:58/km.Jednak czuje się coraz słabszy, czwórki zaczynają boleć, 19km, to 4:11/km, więc zamiast przyśpieszania, to zwalniam masakrycznie.

20km – 4:09/km

 

Mijam tabliczkę „1000m to go” :), a na tarczy 1:21:40, więc te rzekome 1000m muszę pokonać w czasie 3:20, aby myśleć o złamaniu 1h25min , więc nawet nie myślałem o tym :). Na 800m przed metą, doania mnie koleś z 5km i mówi „come on gays wewill get 1:25 :)”,on w sumie zrobił 1:25 50, a ja ostatecznie melduje się z czasem 1h26min00sek i jest nowa życiówka, w sumie, to się za bardzo nie cieszę, ale za metą czeka Michał i pytam go jak czas,a Michał Leśniak mówi mi, tak jak, to w jego skromnym stylu:- „no mam życiówkę”- jaki czas ?- 1:16:47 🙂
I ta informacja tak naprawę mnie ucieszyła, bo Michał Leśniak pozamiatał i wykręcił mega czas. GRATULACJE !!!
Tadeusz Gumułka biegacz, runner

Wynik:
Tadeusz Gumułka biegacz, runner

Tadeusz Gumułka biegacz, runner Tadeusz Gumułka biegacz, runner
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather

Odpowiedź do artykułu “Reading Half Marathon /22/03/2015

  1. Pingback: Trening Marzec 2015 | Bieganie, jak biegać, trening biegacza, plany treningowe, maraton, początki biegania :)

%d bloggers like this: