Didcot 06/07/2014

Zawody biegowe Didcot 5, to bieg na 5mil (8km), wróciłem tutaj po 2 latach, 2 lata temu miałem tutaj swój debiut w zawodach biegowych i wtedy w tym   debiucie uzyskałem czas 37:36 po 6 miesiącach truchtania ;). Teraz na tych zawodach plan był taki aby zbliżyć się do 31min na te 8km, jeżeli oczywiście warunki pozwolą. Zawody te wypadły w trakcie przygotowań do półmaratonu na jesień, odbyły się one dokładnie po zakończeniu pierwszej fazy planu złotego Jacka Danielsa. Cały plan treningowy można zobaczyć pod linkiem Plan Złoty Jacka Danielsa.

Start był zaplanowany na 9:30, ja już w Didcot byłem o godz 8:00 i chyba jako jeden z pierwszych odebrałem numer startowy ;), po czym udałem się do siostry do domu aby zostawić tam swoje rzeczy na przebranie po biegu.

 

didcot 5 runners, resoult

Rozgrzewkę zacząłem już 8:30 i całą moja rozgrzewka trwałą 45min :), najpierw truchcik przez 15min min, następnie rozciąganie około 15min, ponownie trucht 5min, lekkie rozciąganie, 6x100m przebieżki z min przerwy i tak zeszło 32min biegu w sumie, na samej rozgrzewce zrobiłem 5,3km ale było to zrobione w truchcie więc zmęczenia nie było. Na starcie ustawiłem się gdzieś w 3 linii aby nie blokować lepszych biegaczy.

didcot 5 runners, resoult

 

Godz 9:30 ruszyliśmy, ja zgodnie z planem aby złamać 31 min musiałem biegnąć po 3:52 ale mój pierwszy km przebiegłem w 3:40 ale biegło mi się super więc biegłem tak dalej, drugi km 3:38 myślę sobie chyba lekko przeginam i postawiłem trochę zwolnić bo do mety daleko, w sumie czułem się dobrze ale asekuracyjnie zwolniłem, 3km po 3:45 więc tak myślę że tak już dobiegnę po około 3:47 i będzie dobrze, 4km wyszedł 3:50 dlatego, że był podbieg i każdego trochę zwolniło, 5km 3:49 i tak już chciałem ciągnąc do końca po 3:50 i wiedziałem,że będzie  31min złamane, 6km jakimś dziwnym trafem 3:57, chyba zacząłem opadać z sił i gdzieś na 6km mija mnie grupka biegaczy chyba 4 osoby więć trzymam się  za nimi, kiedy słyszę w zegarku, że mija 7km opada mi lekko szczęka bo widzę, że 7km po 4:02- ta grupka która mnie minęła po prostu też zwolniła i ostatecznie przespałem ten km ;).

didcot 5 runners, running in didcot didcot 5 runners, shoes

Ostatni km postanowiłem przyśpieszyć i wyprzedziłem ową grupkę oraz 2 lub 3 innych biegaczy, ostatni km wyszedł w rezultacie 3:45 chociaż można było wycisnąć więcej.

didcot 5 shoes, running in didcot didcot 5 sport, shoes

Na mecie zameldowałem się z czasem 30min 20sek czyli o 40sek lepszy niż zakładałem, warunki do biegania bardzo dobre, jeż lei miałbym się do czegoś przyczepić to jedynie do temperatury ale nie było tragedii w końcu lato ;).

didcot 5 runners, running up hill didcot 5 profile

Na trasie była siostra, która dopingowała i zrobiła kilka fotek, było takie miejsce gdzie można było widzieć biegaczy aż 4x, na 400m, 3,5km, 4,5km 7,5km i jeszcze siostra zdążyła na metę w tym czasie jak ja biegłem ostatnie 500m 😉

Bardzo fajne zawody były w Didcot ale w tym roku przyjechała silna ekipa ponieważ ja z tym czasem rok wcześniej byłbym na  8 miejscu a w tym  roku czas 30min 20sek dał mi 26miejsce, piszę o tym dlatego aby pokazać jak silna grupa była na zawodach, zwycięzca czas 25:42 oraz 20 rezultatów poniżej 30min :).

 

didcot 5 runners, running training didcot 5 runners,interval training

Wracam tutaj za rok i powalczę o lepszy czas, do tego czasu na pewno się coś poprawię jeszcze.

Dla siostry podziękowania za doping oraz „słit focie”, po biegu szybkie odświeżenie  pod prysznicem u siostry i na godz 14:00 umówiony byłem z kolegami na „uzupełnienie elektrolitów” po biegu, biegacz nie wielbłąd pić musi ;).

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
%d bloggers like this: