Bedford Half Marathon 07/12/14

Bedford Half Marathon to półóweczka na którą zapisałem się 6 tygodni wcześniej i powiem szczerze, że nie przygotowywałem się specjalnie do tego eventu, podtrzymałem tylko to co było wytrenowane do Abingdon Marathon.


bedford half marathon profile, laps

Zapis był spontaniczny bo szukałem czegoś pod koniec roku i w miarę blisko typ padł na to wydarzenie ale nie sprawdziłem sobie profilu trasy – profil trasy dopiero zobaczyłem tydzień wcześniej i powiem szczerze, że nie było mi do śmiechu bo z tego co widziałem w internecie to miało być do 5km w miarę płasko potem do 15km pod górę z lekkimi wypłaszczeniami  następnie mocny zbieg  od 15-18km później 2km płasko i ostatni km pod górę – tak to wyglądało na „papierze”, marzyłem wtedy żeby zbliżyć się chociaż do życiówki, chociaż wiedziałem, że ta trasa jest trudniejsza niż w  Blenhaim Half Maraton z 5 października a tam też łatwo nie było :).

bedford half marathon wheather Na miejsce przyjechałem 1,5h wcześniej, spokojne ulokowanie się, rozgrzewka, bagaż na miejsce, miałem naprawdę komfort psychiczny bo presji czasu nie było, spokojnie skorzystałem z toalety (kilka razy) i na 10 min przed startem ulokowałem się przed banerem z napisem start :).
Pogoda nie rozpieszczała bo zaczęło padać i wiać wiatr – myślę sobie tak: „pięknie, nie dosyć że teren trudny to do tego wiatr i pada”.
Godz 10:00 startujemy a ja mówię do siebie tak: „Przygotuj się Tadziu na solidny łomot”.

Celem moim w marzeniach było przebiegnięcie po 4:05-407, pierwszy km jednak delikatnie za szybko bo w 3min57sek, zwolniłem delikatnie i drugi km w 4:01 a trzeci w 3:59 więc w miarę dobrze, samopoczucie dobre tylko ten deszcz, jest  jeszcze płaska trasa więc biegnę swoim tempem i tak 4km w 4:04.

Gdzieś po 4,5km zaczęło się juz wzniesienie i 5km w 4:15 – (pierwsze 5km w 20:16)
Zwolniłem pod górkę i ale starałem się trzymać intensywność na tym samym poziomie, wiedziałem, że muszę się teraz wspinać aż do 15km więc oszczędzałem się a w zasadzie to nie chciałem przesadzić. 6km w 4:13 po 6,5km lekkie wypłaszczenie i przyśpieszam ostatecznie kończąc 7km w czasie 4:04.
bedford half marathon Tadeusz Gumulka

Dokładnie od 7km zaczyna się kolejna ściana i trwa do 10km z lekkim wypłaszczenie na 8km ale bardzo krótkim. 8km  wychodzi w 4:22 a 9km w 4:27 i jest ciężko, gdzieś przed 9km dogonił mnie jakiś koleś i pyta czy wszystko ok ? mówię, że tak że pod górki lecę wolniej bo jeszcze sporo przed nami, wymieniamy kilka zdań, pytam na jaki czas leci i okazuje się że mamy taki sam cel a mianowicie poniżej 1h27min, życzymy sobie powodzenia i on biegnie szybciej pod górkę.
Po 9,3km wypłaszczenie i 10km zamykam  w 4:08 – 10km w czasie 41:30 a połowę dystansu w 44min (drugie 5km w 21:14)
myślę po cichu, że jak się uda przyśpieszyć po 15km to może 1:27 będzie ale czuje zmęczenie coraz większe, jeszcze nigdy nie biegłem tak długo po górę. 11km to płasko i troszkę w dół i tutaj  ten km w 3:58, biegnę i widzę w oddali duże wzniesienie, myślę sobie żeby tylko trasa nie biegła tamtędy bo z daleka wyglądało to nieciekawie :). Kończę 11km ostry zakręt i przede mną właśnie ta góra której nie chciałem, no ale cóż jeszcze tylko 4km pod górę i będzie w dół, oby tylko sił starczyło.

12km w 4:18 ale postanawiam powalczyć i przyśpieszyć na tej górce i ostatecznie 13,14km w 4:10 a 15km w 4:11  -(trzecie 5km w 20:47)
Grupka, która mi uciekła od 9km  pojawiła się w zasięgu moich oczy jakieś 200m i ten wspomniany koleś z 9km był w zasięgu oczu.

bedford half marathon Tadeusz Gumulka Dotrwałem do 15km teraz mam, być w dół i oczywiście jest, ale 2km mocno w dół więc też nie dobrze no ale 16km w 3:49 17km w 3:55 zaczyna doganiać kilka osób i ich wyprzedzać 18km w 4:02 ,  od 18-19km płasko na zmianę lekko w dół 19km kończę w 3:58 w sumie myślę, że skoro jest w dół do powinno być szybciej ale czuję zmęczenie tych 10km pod górę, zaciskam żeby  staram się przyśpieszyć wyprzedzam kolejna osobę, kobieta ta była trzecią, która dobiegła do mety w kategorii „women” – pięknie biegła ale też dla niej nie było łatwe, wyprzedzając ją coś zagadaliśmy życzyli powodzenia i sił na koniec 🙂

20km kończę w 3:59 a ostatecznie drugie 10km w 40:30 – (czwarte 5km w 19:43)

bedford half marathonrunning event
Został jeden km i 200m do mety a przekraczając 20km mam na tarczy 1h22min więc istnieje realna szansa na życiówkę, gdyby nie to, że ostatni km pod górę i do tego wiatr,  deszcz przestał padać gdzieś koło 15km.

bedford half marathon Tadeusz Gumulka Biegnę niby szybko, ale sił już brakuje i 21km kończę 4:09 zostało jeszcze kilka metrów ale zamiast 100m było w sumie 20m dalej i te 200m w 43 sek na mecie melduje się z wynikiem 1h:26min48sek i jest to rezultat tylko 3 sek gorszy od Blenhaim Half Marathon z 5 października, tak jak i tutaj była trudna trasa z tym wyjątkiem, że tam były krótsze odcinki po górę, tutaj jednak 10km było praktycznie non stop w górę, ciesze się, bo forma jest utrzymana , śmiem nawet stwierdzić, że jest lepiej bo trasa trudniejsza oraz warunki wietrzne. Za metą poczekałem na wspomnianą kobietę i pogratulowałem bardzo dobrego biegu 😉
Przekraczając metę byłem lekko zdziwiony bo to pierwszy bieg gdzie nie było medali za ukończenie biegu, ale była za to czapka 🙂
Miejsce 47 na 957 więc nie jest źle.Buty w których pobiegłem ten Half Marathon to Adidas Duramo 6
bedford half marathon Tadeusz Gumulka, momentum

bedford half marathonrunning event resoults

Poniżej odcinki 3km tak jak mam ustawione autolap w zegarku.

bedford half marathonrunning event resoults
 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
%d bloggers like this: