Abingdon Marathon 19/10/2014

Abingdon Marathon nie był moim startem docelowy, moim celem była życiówka w połówce w Blenheim, dlatego też przygotowania nie były stricte maratońskie. Plan, którym się przygotowywałem to Plan dla Elity Jacka Danielsa, jedyne co w nim zmieniłem do niedzielne wybiegania, które w planie były jako 2h to ja sobie biegałem 2,5-3h a jak się zgubiłem to nawet 3,5h. Po połówce z przed 2tyg oszacowałem, że mogę się zastanawiać nad złamaniem 3h10min.

Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette

Plan na starcie był właśnie lecieć na 3hn10min  no chyba, że jakimś cudowny trafem przyjdzie moc ;).

Wystartowaliśmy, od początku hamulec bo miałem biegną po około 4:30 na złamanie 3h:10min.

Autolap mam ustawiony  co 3km aby nie sugerować się zbytnio tempem chwilowym ;).

Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette

Pierwsze 3km równiutko po 4:23 czyli dużo nie wyhamowałem ale zawsze coś, jednak po pierwszych 3km powiedziałem sobie, że za szybko – nie mogę tego spierdzielić :), prognoza pogody była fatalna, miało wiać.

Kolejne 3km średnio po 4:30/km i to mnie ucieszyło – w sumie był lekki podbieg ale zwolniłem i tak na zbiegach, wiatru o dziwo nie było jeszcze dużego.
Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette
7,8,9km średnio po 4:22/km – na 8km biegłem z kolesiem i zapytałem na jaki czas leci, powiedział, że na 3:05 byłem w szoku, że za szybko jednak biegnę. Jak się okazało biegacz ten skończył na 3h17min.

Kolejne 3km znowu średnia prędkość 4:22/km, po 12km zmieniam plany bo dobrze się czuję i postanawiam biegnąć na 3:05 bo wiaterek tylko lekki był (póki co)

13-18km równiutko po 4:18/km czułem się coraz lepiej, na 17km zagadałem biegacza i pytam na ile leci – mówi, że na 3:15 (kończy na 3:32)

19-21 było z górki więc dałem się porwać  i biegnę te km w średnim tempie 4:14/km

Połowa dystansu to 1h31min30sek – myślę sobie jest dobrze w głowie  mam to, że ostatnie 4km są pod górę i ta niby przewaga pozwoli mi zrobić coś około 3h5min

Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette

22,23km wypłaszczenie wracam więc do tempa 4:22/km i tutaj zaczęło się to co przewidywała prognoza, po wybiegnięciu z lasku na 24km wiatr był już odczuwalny mocniej, postanowiłem nie walczyć z nim tylko biegnąć zwyczajnie z tą samą intensywnością i tak 24km w 4:29. Teraz znowu lekko pod górkę i 25-26km – 4:34 i 4:37
Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette
27km było już płasko ale wiatr wiał i ten km zamykam na  4:21 cały czas staram się nie przesadzać i nie sugerować się tempem bo do mety daleko, tym bardziej, że już kilka osób zrezygnowało bądź też mijam tych co maszerują.

28-30km to cały czas wiatr i średnie tempo 4:30/km

31-33km średnio 4:32/km wiatr jak gdyby mocniejszy ale radze sobie 😉

34-36km trzymam dalej tempo i tutaj jest po 4:31/km

37-38km wieje już mocniej i tempo spada do 4:38/km

I zaczyna się teraz to co przewidywałem a mianowicie drastyczny spadek tempa bo od 38km do mety jest pod górkę oraz do tego wiatr, patrze na czas i wiem, że 3:05 nie będzie i modlę się tylko żeby mnie nie odcięło w takiej pogodzie, lecę więc pod tę górkę

39km-4:49/km

40,41km- 4:52, mijam bardzo dużo biegaczy, którym ten wiatr przeszkadza, ludzie ju z maszeruję, skurcze i inne takie … wiem, że do mety tylko 1km podejmuje próbę lekkiego przyśpieszenia ale pod górkę to nie da się tego zrobić tym bardziej, że juz w nogach 41km a jest wietrznie 😉

42km 4:56/km
Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette
Maraton kończę z wynikiem 3h07min45sek więc założenie przed startowe zrealizowane.

Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette

Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette
Tak sobie myślę, że gdyby nie wietrzna pogoda to pewnie by te 3h5min weszło 🙂

Zestawienie „piąteczek” 5km

5km 00:21:55
10km 00:21:53
15km 00:21:40
20km 00:21:26
25km 00:21:49
30km 00:22:32
35km 00:22:34
40km 00:23:29

Zestawienie „dyszek” 10km

10km 00:43:48
20km 00:43:06
30km 00:44:21
40km 00:46:03

„Piętnastki” weszły tak:

15km 01:05:28
30km 01:05:47
Abingdon Marathon Tadeusz Gumulka athlette
Jeżeli chodzi o odżywianie na tresie to miałem ze sobą 3 żele, które wcześniej wypróbowałem na treningach i zgodnie z planem spożywałem je po 50min begu, następnie po 1h35min i ostatniego po 2h20min. Woda była dostępna co 5km, na każdym wodopoju brałem 2 kubki wody – jeden do siebie a drugi na siebie 🙂

Z czasu jestem zadowolony ponieważ życiówka z kwietnia poprawiona o 21min 😉

 

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
%d bloggers like this: