10 Peaks Brecon Beacons 05/09/2015

Brecon Beacons to pasmo górskie w południowej Walii, najwyższy szczyt Pen Y Fan 886m.

Ultra maraton 10 Peaks to bieg, w którym do zaliczenia jest 10 szczytów i niech nikogo nie zmyli fakt, że najwyższy szczyt ma 886m, ponieważ, po zaliczeniu szczytu, musisz bardzo zejść ze szczytów, niestety nie jest to bieg granią. Suma przewyższeń na trasie liczącej 58km to 3000m.

To tego biegu przystąpiłem jako drużyna z Gosią, cały bieg trzeba przebiec wspólnie, zaliczają punkty kontrolne w odpowiedniej kolejności.

Start zaplanowany był na 6:00, poza nami w tym biegu wzięli udział Mariusz, Krzysztof, Marcin na trasie krótszej oraz Andrzej i Bogdan na trasie długiej, wszyscy z klubu Above2000 😉

Wystartowaliśmy godzina 6:00, spokojne truchtanko przez 1,5km i przed nami górka, wszystkie górki podchodzimy szybkim marszem, taki mamy plan na ten bieg 🙂 do pierwszego szczytu Carn Pica 762 przybywamy po 53min, a jest on ulokowany dokładnie na 6km trasy, następnie zbieg do poziomu 432m i wspinaczka na Trig, na drugim szczycie jesteśmy 1h 56min i jest to dopiero 13km trasy, ale póki co idzie bardzo dobrze, a moja partnerka daję rady świetnie.

 

Brecon Beacons 10 peaks Brecon Beacons 10 peaks

Do pierwszego punktu żywieniowego, który jest ulokowany na 19km docieramy po 2h48min, na tym punkcie jemy banany, batony do kieszeni, pijemy pepsi, załatwiamy czynności fizjologiczne. W sumie postój na tym punkcie trwał dosyć długo bo prawie 12min.

Po wejściu na 3 szczyt Fan Fawr, doceniliśmy fakt, że wyposażeniem obowiązkowym są kurtki przeciwwiatrowe i przeciwdeszczowe, wiatr w górach był co raz większy i przelotny deszcz.

Do 4 szczytu Fan Llia 632m dobiegamy po 4h 12min, wszystko gra, uzupełnione jedzonko fajne weszło i mamy siłę na kolejne km.

Brecon Beacons 10 peaks
Zbiegając ze szczytu na horyzoncie widać drugi punkt żywieniowy, biegniemy więc na wprost, dobiegamy na rzeki, chociaż może nie do rzeki a taki górski potok o szerokości około 7m, kładkę widzimy ale jakieś 500m  musielibyśmy wracać, więc nie czając się zbytnio przebiegamy ostrożnie przez wodę i tak już jesteśmy przecież przemoczeni, więc co za różnica, powiem tylko że woda nie należała do najcieplejszych 🙂

Dobiegamy na pkt żywieniowego nr 2, za nami 28km trasy i 4h 35min, na pkt dowiadujemy się że Gosia jest trzecią kobietą póki co, wiec nie rozsiadujemy się, tylko uzupełniamy szybko wodę, płyny, jedzenie do kieszeni i w drogę 🙂

Brecon Beacons 10 peaks

Do kolejnego szczytu droga się dłużyła i dłużyła, 5 szczyt zaliczamy dopiero po kolejnych 1,5h, szczyt Fan Frynych jest umiejscowiony na 39km trasy, przed nami jeszcze 19km.

Do ostatniego pkt żywieniowego docieramy po niespełna 7h, moja partnerka zaczyna mieć lekkie problemy żołądkowe już od paru km, między czasie lekko zboczyliśmy z trasy i nie była zadowolona z tego faktu 😉

Brecon Beacons 10 peaks Szczyt Corn Du 873m, zdobywamy po 7h 41min i przyznam, że jest to jak do tej pory najcięższa wspinaczka, jest bardzo strome podejście,  zaczynam powoli odczuwać ten bieg, ale nie mogę dać po sobie znać, bo nie mogę załamywać współtowarzyszki :)Do kolejnego szczytu, najwyżej położonego Pen y Fan 886m docieramy po 7h 50min, przed nami jeszcze tylko 3 szczyty. Zbieg z tego pkt wcale nie należał do łatwy, było storo i technicznie trudno.

Szczyt Crybin po  8h 14min, następnie Fan y Big po kolejnych 22min i na ostatni szczyt Bwlch y Ddwyallt po 9h 5min, od tego miejsca mamy do mety tylko 6km i to praktycznie w dół, ale jak pisałem wcześniej wcale w dół nie biegliśmy szybko, zmęczenie już było duże, a moja partnerka coraz częściej mówiła „O k****, ja p******e”
Cały bieg biegliśmy wg wgranej mapy w zegarku, zdarzała się, że zbiegaliśmy z kursu, Gosia często pytała czy dobrze biegniemy, zdarzało się kilka razy, ze jesteśmy poza trasą, jak np. z tym przejściem przez rzekę 😉 zmuszony byłem kłamać, bo jakby się wtedy dowiedziała, że jesteśmy poza trasą, to mogłoby być źle 🙂
Wbiegamy na metę po 10h 2min i 7sek i jesteśmy pierwszą drużyna na mecie, a ogólnie 18 miejsce, Gosia była 3 kobieta na mecie.

Brecon Beacons 10 peaks

Druga drużyna 10h 27 min i jest to drużyna złożona z dwóch mężczyzn, trzeci team wbiega zaraz za nimi 10h28min i też dwóch facetów.

Wielkie brawa dla Gosi, która pięknie sobie poradziła, w sumie to dzięki niej zdobyłem pierwsze miejsce w swojej dotychczasowej przygodzie z bieganiem nigdy się to nie zdarzyło 🙂

 

Brecon Beacons 10 peaks Tadeusz Gumułka, Gosia Rajner Brecon Beacons 10 peaks

Mariusz skończył na 6 miejscu z czasem 8h 6min, Krzysztof i Marcin odpowiednio 37, 38  miejsce z czasami 11h 51min. Natomiast na długiej trasie Andrzej przybiega na 6 pozycji z czasem 13h57min, a Bogdan z czasem 17h 41min miejsce 24. Trasa długa to 89km i 4800m przewyższeń, trasa krótka 58km  3000m przewyższeń.

To był bardzo udany dzień dla klubu Above2000, oby częściej zdarzało się tak, aby w jednym biegu uczestniczyło tak wielu biegaczy.

Brecon Beacons 10 peaks

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather

Odpowiedź do artykułu “10 Peaks Brecon Beacons 05/09/2015

  1. Pingback: Trening Wrzesień 2015 | Bieganie, jak biegać, trening biegacza, plany treningowe, maraton, początki biegania :)

%d bloggers like this: